Tak w ogóle to jestem na diecie. W sumie to nie jest aż tak męcząca sprawa. Poza tym, że nie mogę zjeść frytek. Lubię czasami fast foody, byle nie za często. Może dlatego daję radę, bo pozwalam sobie na kawałek czekolady dziennie. A dokładniej 2 kostki. Takie jak na poniższych kolczykach:
KOLCZYKI NA DZIŚ:
KOLCZYKI NA DZIŚ:
Niestety, Milka tylko z modeliny. W sumie to zabawne nosić takie kolczyki. Często spotykam się z pytaniem: "Ooooooo... A Twoje kolczyki to da się zjeść?". Śmieszna sprawa. I lubię różowe kokardeczki.
Smakowitości :)
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz