Oj dawno mnie tu nie było, ale tak to już jest, kiedy spada na człowieka wszystko na raz. Ciężkie chwile, związane z odejściem bardzo bliskiej osoby mieszają się z bardziej radosnymi i czasochłonnymi uroczystościami (18stka brata zdarza się tylko raz!). Długa, wyjątkowo męcząca i niesamowicie trudna sesja, a tuż po niej szaleńcze organizowanie wakacji życia (już wkrótce!).
Chciałam tylko napisać, że nie zapomniałam o blogu, czekałam z nowym postem aż do momentu, kiedy uda mi się wytworzyć coś nowego i pokazać tutaj, ale widzę, jak wiele się dzieje i chyba jeszcze nie prędko zasiądę w spokoju z moimi koraliczkami.
Ale wrócę, na pewno! :)
Pozdrawiam :)
Wejdziesz na bloga koleżanki ? Na serio jej zależy!:
OdpowiedzUsuńmymindmylife--myworld.blogspot.com